Zamknij
REKLAMA

Nie słyszymy!

10:13, 17.04.2019 | M.B
REKLAMA
Skomentuj

Z pozoru nie ma problemu, wydawałoby się, że nie ma, o czym pisać.

Fakty są zupełnie inne. Hałas powoduje poważne zaburzenia w organizmie ludzkim jest przyczyną wielu ciężkich schorzeń, wcześniejszego starzenia się, może spowodować skrócenie życia o 8-12 lat. Nasilony hałas, już po 10 minutach może wywołać u człowieka całkowicie zdrowego wiele zmian fizjologicznych, w tym zmianę w strukturze hormonów nadnercza, ponadto może spowodować wystąpienie zmian czynnościowych mózgu, odpowiadających, objawom padaczki. W starożytnych Chinach hałas traktowano, jako surową karę dla przestępców. Zarządzenie ministra policji głosiło, iż obraza najwyższego nie będzie karana wieszaniem, ścięciem czy zakuwaniem, lecz nieprzerwanym słuchaniem piszczałek, bicia bębnów i krzyków do czasu, aż skazany padnie martwy!  W dobie rozwoju cywilizacji w wielu przypadkach nie da się uniknąć nasilenia dźwięków. Praca, miejsce zamieszkania, wielokrotnie wykluczają błogi spokój. Chociaż wielu narażonych na nadmierny hałas chciałoby zmienić taki stan, to jednak nie jest to proste i łatwe, a wielokrotnie niemożliwe. Paradoksalnie dość liczna grupa naszego społeczeństwa, która może żyć bez nadmiernego huku, dźwięku, krzyku, funduje go sobie na własne życzenie.

Dlaczego? Wielu psychologów twierdzi, że na przykład słuchanie bardzo głośnej muzyki jest oznaką zagubienia, niepewności, strachu oraz braku poczucia własnej wartości… Czy to jest prawda? Trudno powiedzieć. Wielcy muzycy, kompozytorzy, artyści są zdania, że „muzyka w duszy gra” nie sposób się z tym nie zgodzić. Oczywiście piękno utworu, jego aranżacja wzbogaca człowieka, uwrażliwia i łagodzi obyczaje, ale czy nawet ta najpiękniejsza, jeśli jest emitowana za głośno na tzw. ful, czy nie zatraci swoich walorów? Moim zdaniem zatraci. Od ponad czterdziestu lat występuję na scenie, wielokrotnie plenerowej, nie ukrywam swojej opinii, dzieląc ją z wieloma obserwatorami występów, czy koncertów scenicznych. Moc nagłośnienia jest w wielu przypadkach za duża! Niedosłuch to problem milionów Polaków.

Uciszyć hałas oznacza usłyszeć świat! Około 360 mln ludzi na całym świecie cierpi z powodu utraty słuchu. To ponad 5 procent, naszej ziemskiej populacji, tymczasem przynajmniej połowie tych przypadków można było zapobiec. Taka jest diagnoza postawiona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), która od lat prowadzi kampanię na rzecz poprawy tej sytuacji. W Polsce badanie słuchu jest wykonywane powszechnie u każdego noworodka przed wypisem ze szpitala. Wrodzone problemy ze słuchem zdarzają się jednak stosunkowo rzadko, natomiast rośnie liczba osób, w każdej grupie wiekowej, cierpiących z powodu niedosłuchu. Eksperci szacują, że może to być od 4 do 6 mln Polaków. Niestety, nie jesteśmy świadomi zagrożenia, nie dbamy o słuch, a kiedy go już częściowo utracimy, udajemy, że nie dostrzegamy szkód, jakie powoduje to w życiu naszym i naszych bliskich. Według badań profesora Henryka Skarżyńskiego szefa Międzynarodowego Centrum Słuchu i Mowy 20 procent dzieci ze szkół podstawowych ma zaburzenia słuchu a 30 procent ma tzw. szumy uszne. Większe zaburzenia mają dzieci ze starszych klas. Powodem tego jest hałas w szkołach. Profesor Andrzej Czyżewski z Politechniki Gdańskiej z niepokojem stwierdził: dopuszczalne normy hałasu w szkołach są przekraczane, dzieci zmęczone hałasem podczas przerwy, w wyniku tego nie są w stanie skupić się na lekcji. Codzienne zaś przebywanie w takim hałasie uszkadza słuch. Czy można temu niepokojącemu zjawisku zapobiec? W dużej mierze tak: Wszystko zaczyna się od narodzin dziecka: Na pewno głośna muzyka, agresywne dźwięki z gier komputerowych, krzyki, wrzaski… już na dzień dobry przyczyniają się do wczesnego głuchnięcia. Hałasu nie widać a szkodzi. Nawet całodzienna wielogodzinna głośna emisja odbiornika telewizyjnego służąca wielu, jako tło do wykonywanych czynności, męczy, osłabia organizm, a także pogarsza słuch. Myślę, że ważnym elementem w walce z głuchotą jest wyrobienie nawyku odpoczywania od hałasu niech to będzie, choćby pół godziny dziennie .

Nie chodzi przecież o to, żeby się izolować, nie uczestniczyć w dyskotekach, festynach, nie słuchać radia...  Wszystko jest, jak powiedzenie głosi „dla ludzi”, tylko, że w odpowiednich ilościach. Cennym i wartościowym stają się w tym czasie życzenia „Świętego spokoju”. Życzę Wszystkim Państwu spokoju oraz pełnych wewnętrznych przeżyć świąt Wielkanocnych!

 

W felietonie wykorzystano informację z poradnika zdrowie oraz serwisu zdrowie.

 

(M.B)

Emerytowany górnik, aktualnie aktywny uczestnik życia publicznego w regionie. Instruktor artystyczny prowadzący amatorski teatr ,,Zmiotka” oraz zajęcia terapii muzycznej i teatralnej w Domu Dziennego Pobytu w Sompolnie. Samorządowiec - od 2006 roku radny Rady Miejskiej w Sompolnie. Ponadto konferansjer festynów zawodów sportowych oraz inicjator przedsięwzięć rekreacyjnych. Żonaty dwóch synów. Przeciwnik bezmyślności :)

Andrzej Prętnicki

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© sompolno24.pl | Prawa zastrzeżone